Kocie lenistwo

Po przerwie...

Ostatnio żyję troch nadaktywnie, aż mi się stawy zaczęły buntować. Podróże, spotkania... aż zabrakło czasu rozwijanie pasji rysowania. Ale nadszedł moment, że znów zachciało mi się sięgnąć po pastele i stworzyć nową pracę. Po raz kolejny wzorowałam się na kartce z kalendarza, który skupia zdjęcia wdzięcznych kociaków. Wybór padł na srebrzystego, żółtookiego, polegującego kocurka. Mam nadzieję, że Wam się spodoba.

Udostępnij na FB