Portret Klauna

Smutny i zatroskany

Kiedy byłam małą dziewczynką, mama zabrała mnie w dniu urodzin do sklepu z zabawkami i powiedziała abym wskazała lalkę, która najbardziej mi się podoba. Wybór nie był zbyt wielki, lalki różniły się jedynie kolorem włosów i sukienek. Ale jedna odbiegała od tego szablonu. Ubrana była w spodenki i różową bluzeczkę, a z krótkiej fryzurki wystawał jeden dłuższy kosmyk włosów. To ją wybrałam na prezent urodzinowy. Piszę tym, bo na wzór do mojego ostatniego rysunku posłużyła mi fotografia klauna.... klauna, który podobnie jak wypatrzona przeze mnie lalka też odbiega od konwencjonalnego wizerunku. Nie jest wesołkowatym, kolorowym pajacem.... ujął mnie zatroskanym wyrazem twarzy i smutnym spojrzeniem... Oto ON

Udostępnij na FB